RSS

Przyjąć Jezusa w całości

28 Lu

Pragniemy dorastać do miary Chrystusowego Krzyża, do przyjęcia w sercach naszych Boga Ukrzyżowanego, otwierając ramiona i przyjmując Go całego, bez obaw, bez lęku, bez stawiania warunków, bez zastrzeżeń, bez pytań. Chcemy pokochać Boga ze względu na Niego samego, a nie ze względu na korzyści, które można mieć, czy łaski, które otrzymujemy, czy też dary, które są naszym udziałem. Pragniemy dojrzewać w prawdziwej miłości, by umiłować Boga, gdy dopuści do nas krzyż, cierpienie, gdy przyjdzie do duszy nie jako piękny Oblubieniec, ale jako pohańbiony, skazany, ukrzyżowany Jezus, gdy złoży w nas nie piękne, czyste Ciało Króla, ale zakrwawione, poranione, porozrywane, cierpiące członki.

Pragniemy budować w nas tak wielką ufność w Boże Miłosierdzie, które pozwoli dla naszego umiłowanego Boga rzeczywiście otworzyć drzwi naszych serc, by prawdziwie przyjąć Go w całości. Dostrzegając jak liczni są ci, co zazwyczaj wybierają sobie cząstkę, taką, jaka im odpowiada, tylko tyle, ile im się podoba, my zgodnie z otrzymaną łaską poznania Boga, który jest całością, którego nie da się oddzielić i utworzyć kilku Bogów: Dzieciątka, Oblubieńca, skazanego, umęczonego, cierpiącego, głoszącego Ewangelię, pełnego mocy, czyniącego cuda i potraktowanego jak łotra, chcemy przyjąć Go w całości, bo On jest jeden. Pragniemy z otwartymi sercami przyjąć Jezusa jako Dziecię, a tym samym przyjąć również Tego, który z tego Dzieciątka wyrósł na dorosłego męża głoszącego Dobrą Nowinę, czyniącego cuda, pełnego sił. I dalej pragniemy tak samo otworzyć nasze serca, by  przyjąć również Jezusa skazanego na śmierć przez Krzyż, zakrwawionego, słaniającego się, upadlanego przez ludzi, obrażanego, cierpiącego. Przyjąć Jezusa Zmartwychwstałego, Króla pełnego chwały i majestatu. A zatem przyjąć Go całego, a nie tylko jakiś jeden wybrany wizerunek, tylko część, co może oznaczać, że nie przyjmujemy Go w ogóle, tylko swój wymyślony obraz, swoje pragnienie, swoje marzenie, swoje zaspokojenie własnych dążeń, obaw, lęków, czyli tylko swoje wyobrażenia o Nim. Nie Boga, ale nasze wyobraźnia.

Ten rok zatem chcemy przeżyć jako czas dokonania bardzo ważnego wyboru, z pogłębioną świadomością, na co się decydujemy i co wybieramy. Chcemy, by ta decyzja dojrzewała w sercach naszych w zjednoczeniu z Sercem Boga, które ogromnie cierpi z powodu grzechów ludzi całego świata, w zjednoczeniu z Sercem Boga przepełnionym smutkiem, cierpieniem, goryczą i pękającym od nadmiaru zła, które czyni człowiek, oraz ze świadomością, że Boże Serce podtrzymywane jest miłością dusz Mu całkowicie oddanych i poświęconych. A także z przekonaniem, że Bóg potrzebuje nas, jako Jego dusz opasających Jego pękające Serce miłością swoją, świadomi iż Ojciec Niebieski w swojej sprawiedliwości, widząc cierpienie Syna, niewdzięczność ludzką, powoli podnosi nad światem ramię tejże sprawiedliwości. A miłując swego Syna pragnie skrócić Jego cierpienie, albowiem nie widać dobrej woli poprawy u wielu dusz. Jednak, my jako Jego dusze chcemy widzieć ratunek dla świata, którym jest Miłosierdzie i ku któremu zwrócić się winni wszyscy grzesznicy.
(Wspólnota Dusz Najmniejszych, dzieło modlitewno-ewangelizacyjne. O działalności Wspólnoty został poinformowany Jego Świątobliwość Jan Paweł II, który 2 kwietnia 2004 roku w liście z Watykanu udzielił swego błogosławieństwa i powierzył wszystkich uczestników spotkań Matce Bożej Pocieszenia, oraz Św. Janowi Bosko.)

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu Luty 28, 2013 w Różne

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: